Czy można spakować całe życie, sprzęt nawigacyjny, zapasy jedzenia, a nawet zestaw do malowania na trzy metry kwadratowe łodzi? Okazuje się, że tak – pod warunkiem, że ma się w sobie ogromną determinację i odrobinę pozytywnego szaleństwa.
Ekstremalny rejs w mikroskali
Wyprawa, o której usłyszymy podczas spotkania z cyklu "Spotkania z Podróżnikami", to historia 140-kilometrowego rejsu przez północną część Isfjordu na Spitsbergenie. Małgorzata Rzepecka wraz z zespołem (Anna Wierzbicka, Joanna Plenzler, Wiktoria Parzych) postawiły na minimalizm. Eksplorowały rejony Ekmanfjordu i Dicksonfjordu – miejsca, gdzie rzadko zapuszczają się nawet duże jachty morskie.
To tam, w kompletnej izolacji od cywilizacji, dziewczyny mierzyły się z naturą w jej najczystszej postaci. Płynęły na niewielkich, częściowo własnoręcznie przygotowanych jednostkach, które niemal do ostatniej chwili przed startem przechodziły testy i poprawki.
Między walką o życie a... szkicownikiem
Opowieść o „Piersiach w Arktyce” to nie tylko techniczny opis zmagań z lodowatą wodą i wiatrem. To przede wszystkim historia o tym, jak zachować pogodę ducha w ekstremalnych warunkach. Uczestniczki wyprawy, mimo ograniczonego miejsca, znalazły przestrzeń na:
- Zestawy malarskie i szkicowniki – by uwiecznić surowe piękno Arktyki.
- Krzyżówki i sudoku – jako element „wakacyjnego” relaksu.
- Kuchnię polową, która w tamtych warunkach stawała się centrum dowodzenia.
Spotkanie, które inspiruje
Zaplanowana trasa została zrealizowana w 120% – finałem było dopłynięcie o własnych siłach do Longyearbyen. Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak zaplanować taką wyprawę, co czuje się w zupełnej dziczy i czy Arktyka faktycznie może być miejscem na idealny urlop, nie może cię zabraknąć w Bojanowie.
Spotkanie z Małgorzatą Rzepecką – „Piersi w Arktyce” odbędzie się w sali widowiskowo-kinowej (ul. Ratuszowa 10a, Bojanowo) 13 marca (piątek) o godzinie 18.00. Wstęp wolny.