Kolejny etap dostosowania szpitala w Rawiczu do ministerialnych wymogów
- Przechodzimy do etapu drugiego, czyli modernizacji dwóch kondygnacji budynku głównego. W jego ramach udało się także uzyskać środki na remont dachu łącznie z instalacją fotowoltaiczną. Czeka nas jeszcze kolejny etap - trzeci, czyli modernizacja pozostałych kondygnacji budynku głównego. To jest coś, co było zaplanowane na lata 2019 - 2026. Jeszcze mieścimy się w tym zasięgu - przypomniał Tomasz Paczkowski, prezes szpitala w Rawiczu.
- Musimy zachować zdolność operacyjną, nie możemy zamknąć szpitala, a jednocześnie trzeba przeprowadzić niemały zakres robót. To jest coś, co nas czeka w najbliższym czasie. Trzeba więc opracować harmonogram, który będzie sprawny technologicznie dla wykonawcy, a jednocześnie nie zaburzy naszej normalnej pracy, chociaż na pewno jednak ją utrudni - podkreślał prezes Paczkowski.
Skąd pieniądze na modernizację rawickiego szpitala?
- To nie jest najlepszy moment na inwestowanie, ale nie mamy wyjścia, musimy to zrobić. Będziemy starali się dotrzymać tych wszystkich terminów - zaznaczył prezes Tomasz Paczkowski. Poinformował, że kosztorys uaktualniano już dwukrotnie, bo projekt całego przedsięwzięcia był gotowy dużo wcześniej, w 2019 roku, a od tego czasu sporo się na rynku zmieniło.
Starosta: "To jest wielka radość dla nas wszystkich"
Zarówno prezes szpitala, jak i włodarz powiatu przypomnieli, że tak duże zadania będą realizowane dzięki wieloletniej, dobrej współpracy samorządu i spółki.
- To było wielkie wyzwanie znaleźć środki, wszystko uzgodnić, znaleźć wykonawcę i znaleźć się w tym miejscu i móc już podpisywać umowy. To jest wielka radość dla nas wszystkich, za chwilę zobaczymy świadectwo materialne tych wszystkich przygotowań. O sprawach szpitala myślał już mocno zarząd poprzedniej kadencjioraz wszyscy radni, czego efektem jest nowe skrzydło. Zawsze powtarzałem, że nigdy żaden z radnych nie miał słowa sprzeciwu co do planu dostosowania szpitala, który jest trudny i kosztowny i stawia wiele wyzwań - nie ukrywał starosta Adam Sperzyński.- To jest ogromne wyzwanie (...) Dobre rodzi się w bólu, więc ten ból, który nas doświadczył ostatnio wielokrotnie, spowodował, że nasz projekt jest dopracowany i nie będzie żadnych niespodzianek. Wszystkie ryzyka, które my mogliśmy wykluczyć, to wykluczyliśmy, ale wiadomo, nie wszystko jest zależne od nas - dodał Adam Sperzyński.
Kto wykona remont dwóch pięter, dachu i położy panele fotowoltaiczne?
Na inwestycję podpisano trzy umowy z dwoma przedsiębiorstwami.