W październiku ubiegłego roku leszczyński oddział Sądu Okręgowego w Poznaniu przychylił się do powództwa i orzekł, że Janusz Maćkowiak ma przeprosić na łamach prasy i w internecie PAK Górnictwo i prezesa Zbigniewa Bryję oraz wpłacić 5 tys. zł na rzecz Stowarzyszenia Dzieci i Osób Niepełnosprawnych w Miejskiej Górce. Po ogłoszeniu nieprawomocnego wyroku, Janusz Maćkowiak zapowiedział, że odwoła się do wyższej instancji.
Sąd Apelacyjny w Poznaniu zmienił wyrok sądu okręgowego i uznał, że Janusz Maćkowiak nie naruszył dóbr osobistych prezesa i spółki PAK Górnictwo i nie musi ich publicznie przepraszać. - Moim celem nigdy nie było obrażanie kogokolwiek, tylko - nade wszystko - interes społeczny. To rozstrzygnięcie sądu jest ważne dla całego regionu, dla stowarzyszenia, dla tych ludzi. (…) Mam nadzieję, że sprawiedliwość będzie zwyciężać. Sędzia w Poznaniu uzasadnił decyzję w sposób bardzo prosty i czytelny. Wskazał, że to był interes społeczny, działanie w interesie regionu - zaznacza w rozmowie z „Życiem” Janusz Maćkowiak. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu jest prawomocny. (kp)
Fot. archiwum