Jak relacjonuje podkom. Beata Jarczewska, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Rawiczu, do zatrzymania doszło 8 lutego w Rawiczu. Policjanci przerwali jazdę 45-letniemu mieszkańcowi Chodzieży. Rutynowa kontrola wykazała, że mężczyzna doskonale wiedział, że nie ma prawa prowadzić, bo ciążył na nim prawomocny wyrok sądu. Mimo to, świadomie zlekceważył wymiar sprawiedliwości. Reakcja służb była błyskawiczna i wyjątkowo dotkliwa.
10 tysięcy złotych i rok prac społecznych
Sąd nie poprzestał na symbolicznym upomnieniu. Na mężczyznę nałożono szereg kar, które mają być realną dolegliwością:
- Prace społeczne: Przez najbliższy rok skazany musi przepracować nieodpłatnie 30 godzin miesięcznie na cele publiczne.
- Uderzenie po kieszeni: 10 000 złotych świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Wyrok, od którego nie ma powrotu
Najbardziej dotkliwym elementem kary jest jednak dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Zgodnie z nowymi, zaostrzonymi przepisami, kierowcy, którzy uporczywie ignorują wcześniejsze wyroki, muszą liczyć się z tym, że ich przygoda z motoryzacją zakończy się raz na zawsze.
W tym przypadku nie ma mowy o pomyłce czy „zapomnieniu” o dokumentach. To była świadoma decyzja, która skutkuje komunikacyjnym wykluczeniem do końca życia.
Ważne: Niestosowanie się do sądowego zakazu to przestępstwo z art. 244 Kodeksu karnego. To już nie jest mandat, który można zapłacić i zapomnieć. To wpis do rejestru karnego i ryzyko więzienia.
Policja ostrzega: Zero tolerancji
Funkcjonariusze podkreślają, że kontroli drogowych będzie przybywać, a systemy informatyczne w radiowozach błyskawicznie wyłapują osoby z aktywnymi zakazami. Przypadek z Rawicza ma być przestrogą – nowe prawo zostało skonstruowane tak, by eliminować z dróg osoby, które za nic mają bezpieczeństwo innych i wyroki sądowe.
Przypominamy, że niestosowanie się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów jest przestępstwem zagrożonym surowymi konsekwencjami karnymi. Każdy kierowca objęty takim zakazem, który mimo to decyduje się wsiąść za kierownicę, musi liczyć się z poważnymi skutkami prawnymi, w tym zgodnie z nowymi obowiązującymi przepisami obligatoryjnym dożywotnim zakazem prowadzenia pojazdów - podkreśla podkom. Beata Jarczewska.