Reklama

Katowany 10-latek przyszedł pod komisariat. Chłopca znalazła policjantka z Rawicza

Opublikowano: 15 maja 2021 10:00
Autor: Farida Leśniewska/Grzegorz Heluszka

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Pobity 10-latek szukał pomocy na lubońskim komisariacie. Bał się, że policjanci mu nie uwierzą, więc stał przed drzwiami budynku, tam zastała go sierżant Monika Korfanty, policjantka z Rawicza

Reklama

10-latek z Lubonia mieszkał z matką, ojczymem i ich 4–letnim synem. Chłopiec pod koniec kwietnia w bluzie założonej na podartą piżamę, spodniach dresowych i crocksach przyszedł do oddalonego od domu o kilometr komisariatu policji. Bał się wejść na posterunek, bo myślał, że policjanci mu nie uwierzą. Przed drzwiami budynku zastała chłopca policjantka z Rawicza, która wtedy przebywała w Luboniu - Monika Korfanty. 

Pobity 10-latek przyszedł na komisariat

Kiedy funkcjonariuszka zapytała go co tu robi 10-latek rozpłakał się mówiąc, że przyszedł po pomoc. Ze łazmi o oczach opowiadał swoją przerażającą historię. Sprawą chłopca zajął się  komendant lubońskiego komisariatu.

Policjanci wysłuchali jego relacji. 10-latek opowiadał o tym, jak przez lata był w domu bity i poniżany. Ojczym miał go  bić pasem, ciągnąc a uszy i podduszać. Zdarzało się też, że nie pozwalano mu spać we własnym łóżku tylko na podłodze bez poduszki i kołdry. Miał też chodzić głodny, bo ojczym wydzielał mu jedzenie. Zmuszano go też do nauki po kilkanaście godzin. Za rzekome przewinienia klęczał w kącie ze związanymi rękami i nogami. Zdaniem psychologa zeznania chłopca są spójne i prawdziwe.

Ojczym pobitego 10-latka został aresztowany

10-latek najbardziej obawiał się tego, że policjanci mu nie uwierzą i będzie musiał wrócić do domu.  Po wysłuchaniu opowieści dziecka, sierżant Monika Korfanty wzięła udział w aresztowaniu ojczyma. Mężczyzna nie stawiał oporu, był wręcz zdziwiony wizytą policji. 

Chłopiec obecnie przebywa w specjalnym ośrodku w Kobylnicy. Decyzję o jego dalszym losie podejmie sąd rodzinny. Do rodziny zastępczej trafił też 4-letni brat chłopca odebrany rodzinie. Ojczym chłopca został aresztowany. Matce zabrano prawa rodzicielskie. Zastosowano wobec niej policyjny dozór. 

  • Co policjanci zastali w domu chłopca?
  • Jak wyglądał pokój, gdzie musiał przebywać?
  • Jaką wiadomość zostawił rodzicom, gdy uciekał z domu? 

Posłuchaj relacji sierż. Moniki Korfanty o tym dramatycznym zdarzeniu. ZOBACZ FILM

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (3)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • miesiąc temu | ocena +2 / -0

    Pozdrawiam serdecznie Panią Monikę

    Pani Monika jest z Konar? Śliczna jest. Piszę to z ręką na sercu

  • miesiąc temu | ocena +5 / -1

    On

    Panie redaktorze, policjanci nie aresztują. Zatrzymują.