Burmistrz Grzegorz Kubik zwrócił uwagę na konieczność szczególnej ostrożności i szybkiego przyorywania gnojowicy oraz obornika w czasie upalnych dni, podkreślając, że każda godzina ma znaczenie, a pozostawianie nawozów na powierzchni gleby przynosi opłakane skutki dla otoczenia.
Oświadczenie przewodniczącego
Na apel burmistrza odpowiedział Łukasz Rojda, przewodniczący Rady Powiatowej Wielkopolskiej Izby Rolniczej w Rawiczu. W oficjalnym oświadczeniu, opublikowanym 12 sierpnia, odniósł się do poruszonej kwestii. W piśmie wskazał kilka zasadniczych punktów.
- Obornika i gnojowicy, ze względu na zawartość próchnicy, nie da się w 100% zastąpić nawozami mineralnymi.
- Rolnicy z terenu powiatu rawickiego prowadzą produkcję zgodnie z zasadami dobrej praktyki rolniczej, dlatego gnojowicę i obornik przyorują jak najszybciej (tak jak pozwalają na to warunki pogodowe), aby zatrzymać w glebie cenny azot oraz dostarczyć roślinom składników odżywczych.
- Zdecydowana większość rolników korzysta z ekoschematu „Rolnictwo węglowe”, gdzie obornik należy wymieszać z glebą (przyorać lub w inny sposób uprawić) do 12 godzin od chwili jego wywiezienia na pole.
- Zapach gnojowicy czy obornika można bardzo łatwo pomylić z zapachem wielkotowarowych ferm zlokalizowanych na obrzeżach Rawicza.
Przewodniczący Rady Powiatowej WIR w Rawiczu zwrócił również uwagę na szerszy kontekst społeczny.
- Publikowanie tego typu apeli przez włodarzy gmin w mediach społecznościowych może powodować zaostrzanie konfliktów na linii miasto-wieś - czytamy w dokumencie, podpisanym przez Łukasza Rojdę.
[AKTUALIZACJA, godz. 12.01]
Do tematu ponownie odniósł się burmistrz Grzegorz Kubik.
Widzę, że mój apel dotyczący gnojowicy wywołał sporo emocji i komentarzy. Chcę więc jeszcze raz jasno podkreślić, że nie był on krytyką pracy rolników, choć tak został przez niektórych odebrany - czytamy we wpisie.
Samorządowiec podkreślił, że pochodzi ze wsi i przez wiele lat pracował na roli.
Doskonale wiem, jak wymagająca jest praca rolnika. Mam dla niej ogromny szacunek. To właśnie dzięki naszym rolnikom na naszych stołach gości zdrowa, polska żywność. Mój apel był wyłącznie prośbą o wzajemne zrozumienie. W upalne dni zapach gnojowicy staje się szczególnie intensywny i odczuwalny dla mieszkańców. Dlatego poprosiłem, aby w miarę możliwości, bezpośrednio po jej wywiezieniu, wymieszać ją z ziemią. Rolnicy mają prawo wykonywać swoją pracę. Mieszkańcy mają natomiast prawo prosić o ograniczanie uciążliwości, jeśli można to zrobić bez utrudniania prowadzenia gospodarstwa. Nie szukajmy konfliktu. Szanujmy się i wzajemnie rozumiejmy - podsumowuje burmistrz.