Czy na scenie muzycznej pojawi się postać z powiatu rawickiego? Wszystko jest możliwe. Tobiasz Bagiński, nastolatek o wielkich marzeniach, postanowił zamienić na chwilę cukierniczą pracownię na studio nagrań w Rawiczu. Efekt? Pierwsza piosenka w jego wykonaniu, która już niebawem trafi do sieci.
Od cichego śpiewania w pokoju na wielką scenę?
Historia Tobiasza to klasyczny przykład determinacji. Wszystko zaczęło się od podśpiewywania hitów Skolima w domowym zaciszu - najpierw po cichu, by nikt nie słyszał, potem coraz odważniej. Przełomem były występy na rodzinnych imprezach, osiemnastkach znajomych oraz pierwsze nagrania publikowane na TikToku.
To właśnie tam młody artysta zaczął budować swoją społeczność, która utwierdziła go w przekonaniu, że ma talent. Tobiasz nie czekał na łut szczęścia - zaoszczędzone pieniądze zainwestował w profesjonalne nagranie, by sprawdzić, jak jego głos poradzi sobie w profesjonalnej oprawie.
W stylu "Króla Latino"
Choć na co dzień Tobiasz przyucza się do zawodu cukiernika, nie ukrywa, że swoją przyszłość chciałby związać z estradą. Jego muzyczny wzór jest jasny - chce tworzyć utwory lekkie, wpadające w ucho i porywające ludzi do tańca, dokładnie tak, jak robi to Skolim.
- Chcę zobaczyć, jak to wyjdzie i czy przypadnie do gustu. Ten pierwszy numer jest bardziej pod wesele, pod imprezy, ale docelowo celuję w taki styl, jaki ma Skolim. Coś, co młodzież teraz kocha - przyznaje młody wykonawca.
Co ciekawe, Tobiasz ma już doświadczenie z mediami, choć z nieco innej perspektywy. Jego mama wystąpiła w popularnym programie „Damy i wieśniaczki”, więc kamery i publiczne występy nie są dla rodziny nowością. Nastolatek podkreśla jednak, że chce pracować na własne nazwisko.
Premiera już 26 marca
Debiutancki singiel Tobiasza Bagińskiego "Dziś nasz ślub" pojawi się na najpopularniejszych platformach streamingowych już 26 marca. Utwór będzie można znaleźć na:
- YouTube
- Spotify
- TikToku
- Instagramie
Choć przy pierwszym utworze Tobiasz skorzystał z pomocy profesjonalistów w kwestii tekstu i bitu, zapowiada, że to dopiero początek. Kolejne numery planuje pisać już samodzielnie. Mimo że w internecie zawsze pojawia się hejt, 17-latek ma do niego zdrowe podejście:
- Krytykują ci, co nic nie osiągnęli i niczego nie próbują - mówi wprost.
Czy Tobiasz Bagiński spodoba się młodym słuchaczom? Przekonamy się już pod koniec marca.