Tomek Smektała zmarł po długiej walce z nowotworem. Rodzina 44-latka opublikowała wzruszający wpis na Facebooku

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Tomek Smektała zmarł po długiej walce z nowotworem. Rodzina 44-latka opublikowała wzruszający wpis na Facebooku - Zdjęcie główne
Autor: Profil facebookowy Justyna Tomasz Smektała

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościW nocy z poniedziałku na wtorek, 6 - 7 kwietnia 2026 roku po długiej walcej z chorobą nowotworową zmarł Tomek Smektała, którego w walce z rakiem wspierali mieszkańcy ziemi rawickiej. Pochodzący z Kuczyny, a mieszkający w Kłodzie (powiat rydzyński) ojciec, mąż, syn i brat miał 44 lata.
reklama
reklama

Ból poczuł po raz pierwszy w górach...

Tomasz Smektała walczył z nowotworem złośliwym o nieznanym punkcie wyjścia z otrzewnej z przerzutami. 

Przez prawie 2,5 roku szukał pomocy w Polsce, Izraelu, a po zaostrzeniu się sytuacji politycznej na Bliskim Wschodzie także w Szwajcarii i w Niemczech - od grudnia ubiegłego roku 44-latek przechodził leczenie komórkami dendrytycznymi, która to terapia ta wykorzystuje komórki pacjenta do stymulowania odpowiedzi immunologicznej i atakowania komórek nowotworowych. 

- Ta walka trwa już trzeci rok. I nie zamierzamy się poddać - mówił podsumowując kolejny rok walki z chorobą cały czas pełen nadziei Tomek Smektała.

reklama

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GRAFIKĄ - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ REPORTAŻ

Nierozerwalnie związał się z mieszkańcami każdej wsi i każdego miasta tej ziemi

Tomek pozostanie w pamięci nas wszystkich na zawsze.

Wszystko za sprawą niezliczonych festynów, jarmarków, zbiórek odzieży i kiermaszów ciast, dożynek, morsowań - Tomek, często będąc na nich obecnym, jeżeli nie ciałem to duchem, wykorzystywał każdą okazję, aby walczyć z chorobą. Dosłownie pukał do każdych drzwi.

Robił to aż do ostatnich swoich chwil i za każdym razem z całego serca dziękował za pomoc, wsparcie, dobre słowa i okazaną życzliwość.

W związku ze śmiercią ojca, męża, syna i brata na oficjalnym koncie facebookowym bardzo wzruszający wpis umieściła żona Tomka, Justyna. 

reklama

DALSZA CZEŚĆ ARTYKUŁU POD GRAFIKĄ - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ

"Żegnaj mój waleczny rycerzu…"

2,5 roku temu powiedziałeś:

„Nie dam mu się.”

I naprawdę się nie dałeś.

Walczyłeś jak prawdziwy rycerz – z ogromną siłą, uporem i wiarą. Dla mnie zawsze będziesz zwycięzcą, bo nie poddałeś się ani na chwilę. Każdego dnia pokazywałeś, że warto walczyć o życie, o nadzieję i o każdy kolejny dzień.

Nasza droga była długa i bardzo trudna. Szukałeś pomocy wszędzie. Czytałeś, szukałeś, pytałeś… Czasem byłam zła, że tyle godzin spędzasz w internecie szukając informacji o chorobie. Dziś wiem, że to była Twoja walka i Twoja nadzieja.

To dzięki Twojej determinacji trafiliśmy na leczenie w Izraelu, w Niemczech, w Szwajcarii. Leczyłeś się we Wrocławiu, w Szczecinie, byliśmy w Warszawie. Pukałeś do każdych drzwi i nigdy się nie poddałeś.

reklama

Dlatego wiem jedno – Ty nie przegrałeś.

Ty wygrałeś, bo walczyłeś do końca. Stałeś się dla wielu ludzi przykładem, że nawet w najtrudniejszej chwili nie wolno się poddawać.

Widzisz teraz z góry, jak wielu ludzi nam pomogło. Ile serc było z nami w tej walce. Nigdy im tego nie zapomnę. Za każdą modlitwę, za każdą złotówkę, za każde dobre słowo.

Choć spotkała nas wielka niesprawiedliwość…

Choć Twoje leczenie nie było refundowane…

Choć przy zbiórce pojawiały się też przykre słowa i wymyślone historie…

Ty zawsze szedłeś naprzód.

A ja szłam obok Ciebie. Każdego dnia.

Mój Tomciu…

Byłeś najdzielniejszym człowiekiem, jakiego znałam.

Najlepszym mężem i najpiękniejszą częścią mojego życia.

Dziękuję Ci za każdy dzień, za Twoją miłość i za to, że nauczyłeś mnie, czym jest prawdziwa walka.

Żegnaj mój rycerzu…

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo