W okolicy Żmigrodu, na odcinku między rondem pod budowaną S5 a Żmigródkiem, doszło do tragicznego wypadku z udziałem trzech aut i motocykla.
Kierujący motocyklem nie żyje, a kobieta podróżująca jednym z samochodów została zabrana do szpitala.
Droga jest nieprzejezdna. Policja wyznaczyła objazdy.
Od strony Wrocławia samochody kierowane są w Żmigrodzie na Milicz, a auta jadące od Rawicza są na rondzie pod wiaduktem kierowane drogą techniczną z powrotem do Garbc, a stamtąd na Borek.
[AKTUALIZACJA, godz. 23.15]
W zdarzeniu brały udział trzy samochody osobowe i motocykl. Jednoślad stanął w płomieniach i rozpadł się na części. Na miejsce zostali zadysponowani: strażacy zawodowi z Trzebnicy i Rawicza, druhowie ze Żmigrodu i Korzeńska, policjanci, śmigłowiec LPR oraz zespół ratownictwa medycznego.
- Były prowadzone działania z zakresu kwalifikowanej pierwszej pomocy. Udzielana była pomoc motocykliście - zaznacza kpt. Grzegorz Hurkasiewicz z Komendy Powiatowej PSP w Trzebnicy. Strażacy oraz zespół ratownictwa medycznego prowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową. Nie przyniosła ona jednak rezultatu. Obecny na miejscu lekarz stwierdził zgon 37-latka. - Z jednego z samochodów osobowych została zabrana do szpitala kobieta z podejrzeniem złamania lewej ręki - dodaje strażak.
Około godz. 22.00 ruch na krajowej "piątce" został przywrócony.