Liubov Prykhodko wraz z mężem i trójką dzieci od kilku lat mieszka w Bojanowie i traktuje to miejsce, jak swój drugi dom. Jednak od tygodnia niemal nieustannie śledzi wydarzenia w swojej ojczyźnie.
O tym, że wybuchła wojna dowiedziała się z rozmowy telefonicznej z teściową. Przez kilka następnych dni zamartwiała się o losy swoich bliskich. Na Ukrainie, w miejscowości położonej około 200 km od Kijowa została mama Liubov, siostra, brat z rodziną, jej nastoletnia córka, teściowie oraz rodzina męża.
Kilkoro z nich już szczęśliwie dotarło do Polski. W Bojanowie jest mama Liubov, nastoletnia córka i syn kuzynostwa.
Ich relacja jest wstrząsająca.
Komentarze (0)