Autor artykułu zwraca uwagę, że często wykopki zaczynają się tuż po żniwach. „Że to niekorzystne, jest do przekonania. W tym czasie perki nie zewszystkiem jeszcze dojżałe, a skoro w tem położeniu do schowania w sklepach przyidą, gnić muszą” - pisze.
W dalszej części tekstu autor podkreśla, że im dłużej „perka” leży w ziemi, tym lepiej „dóyżeje” i nabierze mączystości. Najlepszy termin na wykopki, to według niego, koniec października lub początek listopada. Nie przeszkadzają temu nawet lekkie mrozy - „myśmy na przekonanie w kilku mieyscach już pod czas śniegu ziemniaki wybierali i okazało się że perki piękne i do zadziwienia bardzo mączyte były, jako też piękną farbę miały”.
Komentarze (0)