Goście pierwsi trafili do siatki
Od pierwszych minut Rawia starała się kontrolować przebieg sobotniego (10.10.2026) spotkania, utrzymywała się przy piłce i konstruowała ataki pozycyjne. Zespół z Bralina ustawiał się niżej, czekając na błędy gospodarzy i okazje do przeprowadzenia szybkich kontrataków. Jedna z takich akcji przyniosła gościom prowadzenie. W 38. minucie po prostopadłym podaniu doszło do sytuacji pod bramką Rawii, która zakończyła się umieszczeniem piłki w siatce. Bramkę dla Sokoła zdobył Mateusz Antczak.
Rawia szukała sposobu na doprowadzenie do wyrównania jeszcze przed przerwą i dopięła swego po stałym fragmencie gry. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego na dalszy słupek jeden z zawodników zgrał piłkę, a Mikołaj Marszałek w 41. minucie skutecznie wykończył akcję strzałem głową z bliskiej odległości.
Do przerwy wynik nie uległ już zmianie. Było 1:1
Po przerwie Rawia przejęła kontrolę
Początek drugiej połowy nie ułożył się po myśli gospodarzy. Strata piłki w środkowej strefie boiska pozwoliła Sokołowi przeprowadzić szybki kontratak w 52. minucie, który zakończył się zdobyciem drugiej bramki przez Kacpra Jędrzejaka. Goście ponownie wyszli na prowadzenie, ale Rawia nie zamierzała odpuszczać.
W 64. minucie po płaskim dośrodkowaniu z lewej strony boiska piłka trafiła do Krystiana Nowaka, który z bliskiej odległości doprowadził do wyrównania. Gospodarze poszli za ciosem i już trzy minuty później objęli prowadzenie. Dobrą akcję prawym skrzydłem, zapoczątkowaną przez Tomasza Pokładka, skutecznie wykończył Jakub Widerski.
Sokół nie zamierzał jednak rezygnować z walki o korzystny rezultat. Goście wywalczyli rzut karny po sytuacji sam na sam z bramkarzem Rawii. Decyzja sędziego wzbudziła kontrowersje, jednak najważniejsze dla gospodarzy było to, co wydarzyło się chwilę później. Michał Wolny obronił uderzenie z jedenastu metrów, utrzymując prowadzenie swojej drużyny. Ta interwencja okazała się jednym z kluczowych momentów spotkania.
Rawia przejęła inicjatywę i zaczęła stwarzać kolejne okazje bramkowe. W 74. minucie po dośrodkowaniu z lewej strony Sebastian Orłowski strzałem głową podwyższył prowadzenie gospodarzy. Zaledwie minutę później było już 5:2. Bramkę zdobył Tomasz Pokładek, skutecznie finalizując kolejną akcję zespołu z Rawicza. Gospodarze nie zamierzali zwalniać tempa i nadal nacierali na bramkę rywali. W końcowej fazie spotkania Jakub Widerski wywalczył rzut karny, a następnie sam podszedł do piłki i pewnym strzałem w 83. minucie ustalił wynik spotkania na 6:2.
Trener chwali cały zespół
Po spotkaniu trener Rawii Rawicz Sebastian Lorek przyznał, że nie spodziewał się aż tak wysokiego wyniku. Podkreślił jednocześnie, że drużyna już w poprzednim tygodniu pokazała dobrą skuteczność, wygrywając 4:0.
- Nie spodziewałem się aż tak wysokiego wyniku meczu, natomiast w ubiegłym tygodniu wygraliśmy 4:0, więc nie mamy problemu ze strzelaniem bramek. Zmiany przeprowadzone w drugiej połowie meczu dały dobry impuls drużynie oraz podkręciły tempo meczu. Ważny moment to też fragment obrony rzutu karnego przez naszego bramkarza i za moment nasza bramka na 4:2. Na pochwałę zasługuje cały zespół, ich zapał na treningach przekłada się na wyniki - mówi Sebastian Lorek, trener Rawii Rawicz.
Rawia - Sokół 6:2 (1:1)
Bramki:
0:1 Mateusz Antczak (38’)
1:1 Mikołaj Marszałek (41’)
1:2 Kacper Jędrzejak (52’)
2:2 Krystian Nowak (64’)
3:2 Jakub Widerski (67’)
4:2 Sebastian Orłowski (74’)
5:2 Tomasz Pokładek (75’)
6:2 Jakub Widerski (83’)
Skład Rawii Rawicz: M. Wolny (80’ M. Duda) - B. Bojanowski (84’ A. Pawlak), K. Cugier, K. Deka (81’ P. Biegała), B. Głowacz (77’ K. Jurdeczka), A. Lipowczyk (65’ T. Pokładek), M. Marszałek (57’ K. Nowak), S. Orłowski, F. Pląskowski (57’ J. Skrzypek), T. Wawrzyniak (63’ J. Kapała), J. Widerski.
Skład Sokoła Bralin: F. Ochap - M. Antczak, N. Bliskowski (75’ S. Ćwik), K. Jędrzejak (75’ R. Janicki), S. Karkowski, I. Lemiech, P. Mazur (75’ K. Karwacki), T. Rabiega, H. Sobczyk, K. Wanzek, R. Ziółkowski.