6-miesięczny Leoś czeka na swojego „bliźniaka genetycznego”

Opublikowano:
Autor:

6-miesięczny Leoś czeka na swojego „bliźniaka genetycznego” - Zdjęcie główne
Opis: udostępnione przez rodzinę

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościMiał zaledwie trzy miesiące, gdy trafił do szpitala z pozoru niegroźną infekcją. Dziś Leoś Karolczak mierzy się z rzadką białaczką, a jego jedyną szansą na powrót do zdrowia jest przeszczep szpiku od niespokrewnionego dawcy.
reklama

Wrocławski „Przylądek Nadziei” stał się dla półrocznego Leosia drugim domem. Chłopiec, którego rodzina pochodzi z Kołaczkowic w gminie Miejska Górka - zamiast poznawać świat w parku, obserwuje go zza barierek szpitalnego łóżeczka, pilnie potrzebuje pomocy. Diagnoza, którą usłyszeli rodzice – młodzieńcza białaczka mielomonocytowa (JMML) – zmieniła życie ich rodziny w nieustanną walkę z czasem.

Od infekcji do dramatycznej diagnozy

Wszystko zaczęło się pod koniec stycznia. Leoś trafił na oddział z infekcją dróg oddechowych, jednak rutynowe badania krwi wykazały niepokojące zmiany. Obecność blastów, powiększona śledziona i wyniki badań genetycznych potwierdziły najgorsze przypuszczenia: mutacja NRAS.

reklama

Obecnie niemowlę przyjmuje chemioterapię doustną. To jednak tylko etap przygotowawczy – lekarze są zgodni, że aby Leoś mógł żyć, konieczny jest przeszczep szpiku.

„Rozmawia” uśmiechem mimo bólu

Mimo trudnego leczenia i kolejnych infekcji, Leoś pozostaje niezwykle pogodnym dzieckiem. Jego mama zaznacza, że chłopiec uwielbia kontakt z ludźmi – zaczepia spojrzeniem i „rozmawia” po swojemu z każdym, kto wejdzie do sali. Tęskni jednak za bratem Kajtusiem, który jest jego największym bohaterem i którego ruchy Leoś śledzi z fascynacją podczas krótkich spotkań.

reklama

Mimo choroby Leoś cieszy się z zabawy - grzechotki i czas spędzony na macie to jego małe chwile normalności w surowym, szpitalnym świecie.

Rodzina w rozdarciu, ale pełna dobra

Sytuacja Karolczaków to test z logistyki i wytrwałości. Żyją na dwa domy: mama czuwa przy Leosiu, tata zajmuje się domem i starszym synem. Mimo własnego dramatu, starają się nieść radość innym – tata Leosia, pasjonat motoryzacji, zorganizował na terenie szpitala pokaz motocykli dla małych pacjentów, by choć na chwilę oderwać dzieci od myśli o chorobie.

reklama

Jak możesz pomóc Leosiowi?

Poszukiwania dawcy niespokrewnionego trwają. To kluczowy moment, w którym każdy z nas może uratować życie tego uśmiechniętego niemowlaka.

  • Zarejestruj się jako dawca: To tylko chwila, a dla Leosia oznacza całe życie.
  • Przekaż 1,5% podatku: Środki te pomagają finansować kosztowne leczenie i rehabilitację.

  • Udostępnij historię: Im więcej osób dowie się o Leosiu, tym większa szansa na znalezienie zgodnego dawcy.
  •  
reklama

Wierzymy, że znajdzie się dawca i że Leoś będzie mógł wrócić do domu, do swojego brata i zwykłej codzienności – mówi Kinga Karolczak, mama chłopca.

 

Środki na leczenie Leosia można też przekazać za pomocą internetowej zbiórki - TUTAJ

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
reklama
reklama
logo