Reklama

Dostałeś takiego SMS-a? Zachowaj ostrożność

Opublikowano: pt, 20 sie 2021 04:00
Autor: | Zdjęcie: fotomontaż: adobe stock/archiwum prywatne

Dostałeś takiego SMS-a? Zachowaj ostrożność - Zdjęcie główne

foto fotomontaż: adobe stock/archiwum prywatne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Dali znać Dziennie otrzymujesz i wysyłasz dziesiątki wiadomości tekstowych. A może prowadzisz setki rozmów przez telefon? Myślisz, że oszuści się z Tobą nie skontaktują? To błąd.

Reklama

Nie ma tygodnia, by internauci nie zgłaszali nam swoich podejrzeń. Ostatnio otrzymują dziesiątki SMS-ów z różnych instytucji. 

Oszustwo na SMS

Z wiadomości tekstowej dowiadujesz się, że musisz zapłacić za energię elektryczną, gaz albo masz zaległy podatek w skarbówce. By uniknąć konsekwencji, wystarczy, że klikniesz w link. Jeśli tak postąpisz, to oszust tylko na to czeka.

Jeżeli wejdziesz w zasugerowany link, podasz swoje dane, sądząc, że spłacasz zaległość, to nie zdziw się, gdy z konta znikną pieniądze. Tak bowiem działają przestępcy, wykorzystując naszą nieuwagę. 

CZYTAJ TAKŻE: Wysyłają SMS-y o zaległym podatku

Oszustwo na OLX

W tym przypadku na straty narażają się sprzedający na popularnym serwisie. Zamiast zarobić, tracą pieniądze. 

Proceder nie jest skomplikowany. Sprzedawca wystawia produkt na OLX. Znajduje się chętny, ale on nie dzwoni, by zapytać o szczegóły. Odzywa się najczęściej za pośrednictwem aplikacji WhatsApp. Twierdzi, że kupił przedmiot i za niego zapłacił, a pieniądze można odebrać po wejściu w link. Już w tym momencie sprzedawcy powinna się zapalić czerwona lampka. 

Jeśli klikasz w link, trafiasz na stronę łudząco podobną do strony OLX. Jest na niej formularz i zawarta prośba o podanie danych Twojej karty i stan konta. Bez refleksji wypełniasz formularz. Przychodzi SMS z banku - w nim zawarty jest kod autoryzacji transakcji. Ty nie czytasz go uważnie i wpisujesz kod do formularza. W SMS-ie jest jasno napisane, że autoryzujesz dodanie Twojej karty do Google Pay lub Apple Pay. Oszust Cię okrada. Płaci Twoją kartą za pomocą aplikacji płatniczej lub wypłaca nią gotówkę w bankomacie.

CZYTAJ TAKŻE: Nie reaguj na linki wysyłane poza oficjalną stroną

Oszustwo na wnuczka

Jesteś osobą w kwiecie wieku. Odbierasz telefon od wnuczka lub wnuczki. "Pociecha" informuje, że odpowiada za spowodowanie wypadku i została aresztowana. Można jednak pomóc i to błyskawicznie. Wystarczy przekazać pieniędzy osobie, która za chwilę się pojawi pod drzwiami mieszkania, w okolicy budynku albo gdzieś w umówionym miejscu. Jeżeli przekażesz gotówkę nieznajomemu, możesz być pewny, że tych pieniędzy już nie odzyskasz. 

CZYTAJ TAKŻE: Rawicka policja rozwiesza klepsydry. Dlaczego?

Oszustwo na policjanta

Odbierasz telefon. Rozmówca przedstawia się jako policjant (lub funkcjonariusz CBA/CBŚP/ABW/Służby Granicznej). Twierdzi, że rozpracowuje grupę przestępczą. Zgromadzone pieniądze w banku zostaną skradzione, natomiast funkcjonariusz może pomóc w uchronieniu przed przestępstwem. Rzekomy policjant prosi o wyjęcie pieniędzy, a następnie pozostawienie ich w umówionym miejscu, a później jednak je odda. Oczywiście, tak się nie dzieje. Pieniądze znikają już na dobre. Były już także przypadki, gdy oszust - po stwierdzeniu, że rozpracowuje grupę przestępczą - poprosił o hasło i login do konta, później także kod do potwierdzenia przelewu. Rozmówca je podał, a z jego konta znikały setki, jak nie tysiące złotych.

Oszustwo na pracownika banku 

Odbierasz telefon. Wyświetla Ci się prawdziwy numer z infolinii Twojego banku. Pracownik twierdzi, że środki zgromadzone na bankowym koncie są w niebezpieczeństwie, że cyberprzestępcy chcą się na nie włamać i ukraść pieniądze. Doradza, aby natychmiast przelać pieniądze na "bezpieczne konto systemowe". Zaleca instalację aplikacji, umożliwiającej zdalną kontrolę nad telefonem czy komputerem. Później, gdy rzekomy pracownik widzi już hasło i login, może zalecić wypłatę pieniędzy "na bezpieczne konto systemowe". Coś takiego jednak w rzeczywistości nie istnieje. 

CZYTAJ TAKŻE: Oszustwo na pracownika banku

Oszustwo na BLIK

Popularną metodą jest również BLIK. Rozpoczyna się od rozmowy na popularnym portalu społecznościowym. Gdy wydaje się, że piszesz z kimś z rodziny lub znajomym, w rzeczywistości to złodziej. Prosi o pomoc finansową poprzez BLIK. Gdy go otrzyma, wypłaca pieniądze w bankomacie. 

CZYTAJ TAKŻE: Oszustwo na BLIK

Oszustwo na amerykańskiego żołnierza

Najczęście do kobiet - na portalu społecznościowym lub na e-mail - odzywa się amerykański żołnierz. Wzbudza zaufanie. Opisuje swoją historię. Twierdzi, że jest na misji. Ma także sporą gotówkę, ale tymczasowo nią nie dysponuje. Prosi o pomoc finansową, czasem nawet wielokrotnie. Po pewnym czasie ślad się po nim urywa.

Czytaj także: Oszustwo na amerykańskiego żołnierza. Kobieta straciła ponad 200 tys. zł

W każdym przypadku warto zachować czujność. Nie każdy, kto podaje się za policjanta czy pracownika banku w rzeczywistości nim jest. Zawsze też można skontaktować się z kimś bliskim z rodziny, by się poradzić, co w danej sprawie zrobić. Działanie pod presją czasu to najgorsze możliwe rozwiązanie.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE