Reklama

ASF koło Bojanowa. 170 zabitych świń miało leżeć w upale u rolników?

Opublikowano: sob, 31 lip 2021 09:40
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Pierwszy w powiecie przypadek ASF stwierdzono w miejscowości Gierłachowo, w gminie Bojanowo. Rolnicy wiedzą, jakie rodzi to konsekwencje, ale niektóre decyzje wprawiają ich w osłupienie.

Reklama

O tym, że ASF pojawił się w powiecie rawickim wszyscy dowiedzieli się w poniedziałek. Na teren gminy Bojanowo zabójczy dla świń i dzików wirus przedostał się prawdopodobnie z sąsiedniego województwa dolnośląskiego. PISALIŚMY O TYM TUTAJ

Dzień później, 27 lipca, zabito i zutylizowano świnie z gospodarstwa, w którym pojawiło się ognisko ASF.

W piątek, 30 lipca, profilaktycznie miały zostać wybite również stada z dwóch sąsiednich gospodarstw - liczące 50 i 120 sztuk. I choć, jak twierdzą załamani rolnicy, ich świń nie przebadano pod kątem obecności ASF, gospodarze zgodzili się. Jednak sposób, w jaki miało się to odbyć był dla nich nie do przyjęcia. 

Jak relacjonują rolnicy, gdy w piątek rano na miejscu pojawił się powiatowy lekarz weterynarii wraz z osobami, które miały zabić świnie, okazało się, że po uśmierceniu zwierzęta nie zostaną natychmiastowo zabrane z gospodarstw. Miały pozostać w obejściach. Podobno nie było transportu. Zbulwersowani gospodarze, zważywszy na panującą pogodę, nie chcieli zgodzić się na taki rozwój sytuacji. 

- Tracimy cały dorobek, pieniądze, ludzie traktują nas jak potencjalną zarazę, a jeszcze mamy być źródłem smrodu na całą okolicę - mówili hodowcy.

Zdesperowani wezwali na miejsce władze gminy i policję. Mundurowi stwierdzili, że nie ma podstaw do interwencji.

Wiceburmistrz Krzysztof Kurpisz - po zapoznaniu się z okolicznościami - zgodził się z obawami rolników. Podkreślał, że gospodarze w niczym nie zawinili i dotąd wzrowo wykonywali nakazy służb, wyrazili zgodę na profilaktyczne wybicie swoich zwierząt. W jego ocenie, hodowcy zostali potraktowani niewłaściwie. 

Z relacji rolników wynika, że obecny na miejscu powiatowy lekarz weterynarii Jacek Cichosz, nie podjął próby załagodzenia sytuacji, ale wsiadł do auta i odjechał.

Lekarz nie zgodził się na rozmowę z naszym portalem i odesłał do rzecznika prasowego Głównej Inspekcji Weterynaryjnej. Pytania wysłaliśmy i czekamy na odpowiedź.

Decyzja, co dalej ze stadami świń gospodarzy z Gierłachowa została wstrzymana do poniedziałku. Do tematu wrócimy na portalu, a także we wtorkowym wydaniu Życia Rawicza. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (19)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 2 miesiące temu | ocena +4 / -0

    tttttt

    dlaczego zgadzacie się na wybicie świń, które nie zostały zbadane .Może są zdrowe,

  • 2 miesiące temu | ocena +7 / -0

    klopsy

    to jest niedopuszczalne takie traktowanie rolnika. co oni są winni, że dziki są zarażone a świnie mają być zgładzone. kiedy dzik i inne zwierzaki, przestaną mieć większe znaczenie od zwierzaków domowych

  • 2 miesiące temu | ocena +4 / -1

    Ono

    Nasze wykończyć, jak całe przetwórstwo rolno-spożywcze. Producenci z zachodu szajsu już zacierają łapy. Taki Polaków los.

  • 2 miesiące temu | ocena +5 / -0

    małorolny

    to wszystko wina pisu i ich drożyzny która nas rujnuje, dale ale zabierają 3 razy tyle bo wszystko mega podrożalo

  • 2 miesiące temu | ocena +7 / -3

    ddd zalogowany

    Oni chcą doprowadzić do celowego głodu !!! To plan tych samych ludzi którzy stworzyli plandemiię C-19

  • 2 miesiące temu | ocena +10 / -1

    Brl

    A może uśmiercić te świnie tak jak chce pan doktor Powiatowy pan i władca i zawieźć mu pod dom na przechowanie zanim , ktoś je zutylizuje?

  • 2 miesiące temu | ocena +14 / -2

    celowa Planemiia zalogowany

    Rolnicy nie dajcie się !!! to następny wirus następna plandemiia stworzone by nas zniszczyć

  • 2 miesiące temu | ocena +9 / -0

    Chodowca trzody

    Bo łatwiej wybić 100 szt zdrowych świn w chlewni niz gonić za jednym dzikiem po lesie.Rolnik jest sam a myśliwi i całą weterynaria w jedną trasę s...a. Też jestem rolnikiem i popieram za to że się nie zgodzili na wybicie świń.

    • 2 miesiące temu | ocena +2 / -0

      my

      Przecież się zgodzili

      • 2 miesiące temu | ocena +0 / -0

        Maria

        Nikt o zgode nie pyta wchodza z nakazem i biora jak swoje wiec prosze nie pisac jak nie wiesz o czym mowisz.

  • 2 miesiące temu | ocena +13 / -2

    Patologia

    Banda banda i jeszcze raz banda ja bym wszystkich w tej weterynarii w Rawiczu zwolnił

    • 2 miesiące temu | ocena +2 / -10

      Haha

      Patologia a ciebie to trzeba zamknąć w psychiatryku

  • 2 miesiące temu | ocena +18 / -0

    Rolnik

    Nie było by tej tragedii gdyby władczy Pan Kaczyński nie był nawiedzony i słuchał zdziwaczalych pseudoekologow zrobiłby porządek z dzikami. To gospodarka żywnościowa kraju nie byłaby zagrożona jaką teraz mamy.

  • 2 miesiące temu | ocena +22 / -0

    Rolnik

    Kluczowe pytanie: Czemu jak jest chory dzik nie wybiją innych A chore świnie to wybiją zdrowe. W kierunku asf nie robi się nic w naszym powiecie

  • 2 miesiące temu | ocena +16 / -0

    Rolnik hodowca

    Bardzo dobrze że upubliczniono tą sytuację. Takich decyzji wydanych przez weterynarie jest więcej. Tracą zwykli rolnicy. Weterynarze nie są w ogóle przygotowane na asf. Płacz na całego...

    • 2 miesiące temu | ocena +1 / -5

      Nfftyi

      To hodowca musi być przygotowany aby ASF nie wystąpiło. Podstawa to zapobieganie. Niestety wielu rolników to lekceważy

      • 2 miesiące temu | ocena +0 / -0

        Maria

        Szkoda ze oceniasz jak nie znasz sytuacji, kat powiatowy byl bo to nie weterynarz i nie stwierdzil zadnych uchybien co do zapobiegania, sa maty , kombinezony ploty plyny itd, tylko ciezko zmusic muche ktora siedziala w odchodach zakazonego dzika zeby wlatujac do gospodarstwa najpierw wytarla nozki na macie

    • 2 miesiące temu | ocena +13 / -0

      Marcin

      Tak dobrze ze to naglosniono i brawo dla tych Ludzi ze walcza o swoje zycie ale mam dwa pytania, dlaczego w tej walce sa sami, gdzie inni hodowcy dlaczego Ich nie wspieraja a z tego co wiem to jeszcze pietnuja. Moze warta zawalczyc ramie w ramie a nie patrzec tylko z boku. I drugie pytanie gdzie obroncy zwierzat potrafili doprowadzic do skazania sprzedawce karpi w Krotoszynie bo cierpialy kiedy je zabijal a tu zdrowe bez zadnych objawow swinie mialy byc polane woda razone pradem i mialy miec podcinane gardla i nic? Moga byc skazane na taka smierc i nie cierpia? A co do p weterynarza to mam nadzieje ,ze zostanie odsuniety od wykonywania czynnosci i bedzie powrot do pierwszej decyzji tz. Swinie na 40 dniowej kwarantannie i pod obserwacja. O to powinni zawalczyc wszyscy, starosta burmistrz i inni hodowcy bo za chwile kazdy z nich moze byc nastepny

  • 2 miesiące temu | ocena +25 / -1

    SM

    Nie wiem czy tego pana mozna nazwac lekarzem , do tej pory weterynarz oznaczal dla mnie kogos kto ratuje zwierzeta a nie zabija zdrowe. To czlowiek ktory jest pozbawiny uczuc , nie dosc ,ze chcial zabic caly dorobek zycia , to jeszcze chcial zeby patrzyli na zabite w kaluzy krwi zwierzeta przez trzy dni, tym bardziej ze mieszkaja tam takze male dzieci. Teraz jest szansa dla wlodarzy gminy i powiatu aby zawalczyc o te gospodarstwa i nie pozwolic jak narazie bez powodu odebrac wszystkiego co Ci ludzie maja i na co pracowali cale zycie. Szkoda ze w przypadku dzikow tak latwo i szybko nie podjeto decyzji o wybiciu, nadal swobodnie poruszaja sie po lasach i wciaz ich przybywa.