13 strażaków z czterech zastępów (JRG Rawicz, JRG Góra i OSP Wąsosz) pracowało w lesie pomiedzy Rondem Załęcze a miejscowością Wiewierz. W sobotni wieczór (15 marca 2025 roku), po godz. 21.00 na drodze wojewódzkiej 324 zapaliło się auto elektryczne - kia niro. Kierowca opuścił pojazd.
- W momencie przyjazdu pierwszych zastępów, na poboczu drogi stał samochód objęty ogniem. Strażacy zabezpieczyli teren akcji i podawali prądy wody do całkowitego ugaszenia pożaru - mówi mł. bryg. Marcin Klefas, oficer prasowy Komendy Powiatowej PSP w Górze. - Prawdopodobną przyczyną zdarzenia było zwarcie instalacji elektrycznej w samochodzie - dodaje.
Akcja trwała dwie godziny. Wstępne straty zostały oszacowane na 180 tys. zł.
Zadymienie w budynku w Wodnikach
Dzień później rawiccy strażacy udali się do Wodnik (powiat górowski). Ze zgłoszenia wynikało, że pali się budynek mieszkalny. Gdy strażacy dotarli na miejsce,wnętrze było zadymione.
- Przed budynkiem był właściciel, który o tym poinformował - mówi górowski oficer prasowy. - Nasze działania, po zabezpieczeniu terenu akcji, polegały na wyciągnięciu żaru z pieca i przewietrzeniu mieszkania, a także sprawdzeniu, czy nie ma innych zarzewi ognia. Rozpalenie ognia w niesprawnym piecu przyjęto jako prawdopodobną przyczynę - podsumowuje.
Działania strażaków zawodowych z Góry i Rawicza, a także ochotników z Wąsosza i Czeladzi Wielkiej trwały nieco ponad pół godziny.
Rawicz. Włączyła się czujka tlenku węgla
Dzisiaj w nocy strażacy otrzymali wezwanie na ul. Piłsudskiego w Rawiczu. W jednym z budynków włączyła się czujka tlenku węgla. Na szczęście, zagrożenia nie stwierdzono.
- Alarm włączył się prawdopodobnie z uwagi na wyczerpane w urządzeniu baterie - mówi mł. asp. Rafał Spychalski z Komendy Powiatowej PSP w Rawiczu.
Minionej nocy interweniowali też strażacy ochotnicy z Jutrosina. Na trasie do Bartoszewic konar drzewa spadł na jezdnię.
Fot. OSP Jutrosin
Czytaj także: Strażacy i naukowcy alarmują - nie wypalaj traw