Reklama

Jest odpowiedź sądu w sprawie likwidacji szkoły w Gościejewicach

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Jest odpowiedź sądu w sprawie likwidacji szkoły w Gościejewicach - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego uchyla zaskarżone przez gminę Bojanowo postanowienie Ministra Edukacji i Nauki oraz Wielkopolskiego Kuratora Oświaty negatywnie opiniującego zamiar likwidacji Szkoły Podstawowej w Gościejewicach. Tym samym sąd podzielił wszystkie argumenty samorządu. - Zakończenie procesu nauczania w szkole w Gościejewicach jest w moim przekonaniu przesądzone - mówi burmistrz Maciej Dubiel.

Decyzja władz gminy o zamknięciu Szkoły Podstawowej w Gościejewicach - ze względu na zbyt małą liczbę dzieci, które do niej uczęszczają, a w konsekwencji wysoki koszt utrzymania szkoły - zapadła w lutym 2021r. Bojanowscy radni - mimo początkowych wątpliwości - podzielili argumenty burmistrza i odpowiednią uchwałą wyrazili zgodę na zamiar likwidacji placówki. Procedura ruszyła zgodnie z obowiązującym harmonogramem. Kolejnym krokiem było zasięgnięcie w tej sprawie opinii kuratorium oświaty. Wyraziło ono negatywą opinię. W maju gmina wniosła jednak o zaskarżenie tej decyzji do Ministerstwa Edukacji i Nauki. Odpowiedź przyszła po ponad 3 miesiącach i także nie zezwalała na zamknięcie placówki. 

W sprawie szkoły w Gościejewicach pisali do kuratorium, ministerstwa i sądu

We wrześniu minionego roku gmina złożyła zażalenie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na postanowienie Ministra Edukacji i Nauki. Wojewódzki Sąd Administracyjny napisał, że gmina nie może zlikwidować szkoły, bo... popełniła błąd w procedurze.

- W kilkustronicowym uzasadnieniu nie analizowano żadnych argumentów, nie badano meritum sprawy, ale zarzucono nam to, iż nie wypełniliśmy ustawowego terminu 6 miesięcy i poinformowaliśmy kuratora światy o zamiarze likwidacji 30 marca, czyli na 5 miesięcy wcześniej. Tylko, że my rozpoczęliśmy procedurę aż o 17 miesięcy wcześniej przed planowaną datą likwidacji - zwracał uwagę burmistrz Maciej Dubiel. 

Wyjaśniał, że szkoła nie miała być zlikwidowana z dniem 1 września 2021 roku, tylko 2022. Mówi, że to skład orzekający WSA popełnił błąd w analizie terminów prowadzonej przez gminę procedury. Potwierdziła to warszawska kancelaria, która reprezentuje samorząd w tej sprawie.

Sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Jest już rozstrzygnięcie. O jego szczegóły i dalsze kroki w tej sprawie zapytaliśmy burmistrza Macieja Dubiela.

Samorząd otrzymał już odpowiedź na swoje odwołanie do NSA. Jaka jest tym razem decyzja?

Pod koniec czerwca otrzymaliśmy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Jest to już drugie orzeczenie WSA w tej sprawie, bo sąd wypowiedział się już w marcu -  wtedy to sąd nie rozpatrzył sprawy merytorycznie, gdyż uznał, że gmina nie dochowała 6-miesięcznego terminu podjęcia uchwały rady miejskiej o zamiarze likwidacji szkoły i na tej podstawie oddalił naszą skargę. Był to ze strony WSA oczywisty błąd, który został naprawiony w wyniku wniesienia przez gminę skargi kasacyjnej do NSA. Wojewódzki Sąd Administracyjny na skutek wniesionej za jego pośrednictwem skargi kasacyjnej uznał, że podstawy jej wniesienia są oczywiście usprawiedliwione i dokonał autokontrolnego orzeczenia. Jednocześnie sąd wyjaśnił, że oczywiście usprawiedliwione podstawy skargi kasacyjnej występują w sytuacji, gdy sąd podziela zarzuty i żądania skargi kasacyjnej, uznając swoją pomyłkę w tym zakresie.

Wydany wyrok uchyla zaskarżone przez nas postanowienie Ministra Edukacji i Nauki oraz utrzymane nim w mocy postanowienie Wielkopolskiego Kuratora Oświaty negatywnie opiniującego zamiar likwidacji SP w Gościejewicach - tym samym sąd podzielił wszystkie nasze argumenty ze skargi.

Jakie argumenty przeważyły?

Przede wszystkim, sąd podzielił nasze stanowisko, że zaskarżone postanowienie MEiN oraz utrzymane nim w mocy postanowienie Wielkopolskiego Kuratora Oświaty naruszają prawo, ponieważ zostały oparte na argumentacji pozaprawnej - tzn. nie wskazały, jakie konkretnie przepisy prawa nie pozwalają na zaakceptowanie zamiaru likwidacji szkoły. Sąd podkreślił, że gmina wypełniła wymagania stawiane przez prawo oświatowe, tj. zapewni uczniom możliwość kontynuowania nauki w innej szkole publicznej zapewniając jednocześnie zorganizowany przez gminę bezpłatny transport. Sąd wyraźnie wskazał, że organ nadzoru pedagogicznego jakim jest kurator wydając opinię w sprawie likwidacji szkoły prowadzonej przez jednostkę samorządu terytorialnego działa wyłącznie według kryterium legalności i może odmówić organowi samorządowemu prowadzącemu szkołę wydania pozytywnej opinii tylko wtedy, gdyby decyzja o likwidacji była sprzeczna z konkretnymi przepisami ustawy. 

Sąd tym razem zwrócił też uwagę na warunki nauczania.

Tak, i to jest bardzo istotne. (...) Posłużę się tu dosłownym cytatem z wyroku, otóż sąd stwierdził, że „Należy przy tym zauważyć, że również z treści przywoływanych przez Ministra protokołów oględzin przeprowadzonych w obu szkołach wyraźnie wynika, że warunki nauki w szkole w Bojanowie są lepsze niż w szkole w Gościejewicach”.

Wszystkie argumenty były przez nas wielokrotnie przedstawiane. Ale ja znow przypomnę - jeżeli SP w Gościejewicach nadal będzie funkcjonować to od nowego roku szkolnego będzie w niej 68 dzieci, czyli o 7 mniej niż we właśnie mijającym. Podobnie będzie w kolejnych latach, czyli co roku średnio ze szkoły będzie ubywać po ok 10-15% uczniów. Proszę zauważyć, że obecnie w Gościejewicach mamy oddziały liczące 5, 6, czy 7 uczniów. I nie jest to z mojej strony złośliwość, czy zarzut, ale wyłącznie stwierdzenie faktu. Prawo oświatowe stanowi, że szkoły podstawowe powinny być szkołami o pełnej strukturze organizacyjnej. Ustawodawca wskazuje, że w klasach 1-3 nie może być więcej niż 25 dzieci w jednym oddziale, a od klasy 4 jeżeli chodzi o liczbę dzieci w jednym oddziale nie ma już żadnych ograniczeń ilościowych. I tak też idą za uczniem pieniądze, tzn. subwencja oświatowa najefektywniej pokrywa wydatki na oświatę, kiedy w klasach jest około 24-26 dzieci. Uważam, że taka właśnie była też intencja ustawodawcy przy określaniu limitów ilościowych dzieci w oddziałach.

Czy to oznacza, że do likwidacji szkoły dojdzie? Jakie jeszcze kroki gmina musiałaby wykonać?

Zakończenie procesu nauczania w szkole w Gościejewicach jest w moim przekonaniu przesądzone. Mamy przecież uchwałę Rady Miejskiej o zamiarze likwidacji szkoły, do wykonania której burmistrz jest zobowiązany. Ale, aby formalnie zamknąć szkołę potrzebna jest jeszcze pozytywna opinia kuratora w tym zakresie oraz ostateczna uchwała rady miejskiej o likwidacji szkoły. Wg. kancelarii prawnej, która reprezentowała nas przed sądem orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego wiąże wszystkie organy, które orzekały w sprawie. A zatem Wielkopolski Kurator Oświaty winien teraz wydać pozytywną opinię w przedmiocie zamiaru likwidacji szkoły.

Kiedy powinna ona być gotowa?

I tu sprawa niestety ponownie się komplikuje - wyrok uprawomocni się w terminie 30 dni od przekazania jego uzasadnienia przez sąd do MEiN, następnie sąd odeśle dokumenty zebrane w sprawie do ministra, a ten przekaże je dalej do kuratora. Kurator winien wydać opinię w sprawie niezwłocznie, ale nie dłużej niż w ciągu miesiąca. Z naszych wyliczeń wynika, że najwcześniejszym możliwym terminem na wydanie opinii przez kuratora jest początek sierpnia, o ile kurator nie będzie chciał skorzystać z maksymalnego 30-dniowego terminu. Zwróciłem się oczywiście pisemnie do Wielkopolskiego Kuratora Oświaty w Poznaniu (przesyłając jednocześnie wyrok WSA) z prośbą o zajęcie stanowiska w sprawie oraz o możliwość osobistego spotkania – zobaczymy, co z tego wyniknie. W moim przekonaniu w najlepiej pojętym interesie wszystkich zainteresowanych czyli uczniów, nauczycieli, rodziców oraz organu prowadzącego jest, aby opinia kuratora dotarła do nas jak najszybciej. Analizie prawnej poddajemy jeszcze kwestię, czy wyrok sądu nie „zastępuje” nam opinii kuratora.

Jest już lipiec. Czy na faktyczną likwidację szkoły jest wystarczająco dużo czasu?

Zdajemy sobie sprawę, że czas nie jest naszym sprzymierzeńcem. Mamy już przecież od maja zatwierdzone arkusze organizacyjne zarówno dla szkoły w Gościejewicach, jak i w Bojanowie, które nie przewidują (bo jeszcze formalnie nie mogły) włączenia dzieci z Gościejewic do Bojanowa, ale do ich opracowania w takim kształcie byliśmy zobowiązani. Prawo oświatowe przewiduje jednak aneksy do arkuszy, więc pod tym względem jesteśmy na to przygotowani. Tu znowu „kłania” się kwestia, kiedy otrzymamy opinię kuratora, bo przecież musimy mieć jeszcze czas na fizyczne przygotowanie niektórych sal, czy skorygowanie tras i godzin dowozu dzieci do szkół. Jeżeli otrzymamy opinię kuratora z początkiem sierpnia - to ze wszystkim sobie poradzimy. Oczywiście jesteśmy również przygotowani na wariant taki, że szkoła w Gościejewicach będzie funkcjonować w kolejnym roku szkolnym.

Jeśli formalności uda się spełnić, to czy placówka w Bojanowie jest na to przygotowana?

Oczywiście spotkałem się już zarówno z dyrekcją szkoły w Gościejewicach, Bojanowa i bojanowskiego przedszkola, aby omówić ewentualne przyjęcie od września dzieci z Gościejewic. Zresztą pani dyrektor Polc, która w sierpniu  kończy kierowanie szkołą w Bojanowie, uczestniczyła w spotkaniach i rozmowach na temat likwidacji szkoły w Gościejewicach, a nowa pani dyrektor deklaruje, że również temu zadaniu podoła. Pewną symulację arkusza organizacyjnego już mamy, pod względem lokalowym też będziemy przygotowani (z danych jakie posiadamy wynika, że w kolejnym roku szkolnym nawet po wchłonięciu dzieci z Gościejewic w szkole w Bojanowie ubędą 3 oddziały). To są jednak tylko pomieszczenia, a warto zaznaczyć, że przede wszystkim szkoła w Bojanowie jest w pełni gotowa do przyjęcia dzieci z Gościejewic pod względem dydaktycznym. Nie martwię się również o adaptację dzieci w nowym otoczeniu ponieważ do szkoły w Bojanowie uczęszczają dzieci z kilkunastu miejscowości (również z obwodu Gościejewickiego) i świetnie się w niej odnajdują.

Co z nauczycielami z Gościejewic? Będą musieli szukać sobie nowej pracy?

Nauczyciele z Gościejewic i pracownicy obsługi poszli na urlopy ze świadomością, że nowy rok szkolny zaczną w Gościejewicach i to w moim przekonaniu jest w tej sprawie najtrudniejsza kwestia. Nie jest winą ani nauczycieli, ani burmistrza, że wyrok sądu zapadł dopiero teraz. Jednak jako organ prowadzący szkołę nie mam sobie w tym zakresie nic do zarzucenia - proszę zauważyć, że uchwała w sprawie zamiaru likwidacji szkoły została podjęta w marcu 2021, a pierwsze rozmowy w tej sprawie ruszyły już w roku 2020. Wszyscy mieliśmy zatem bardzo dużo czasu (około półtora roku), aby pomyśleć co w sytuacji, kiedy faktycznie do likwidacji szkoły dojdzie. Obserwowałem procesy likwidacji szkół w innych gminach i chyba jesteśmy jedyną gminą, która uchwałę w sprawie zamiaru likwidacji podejmowała na półtora roku przed faktycznym terminem jej zamknięcia. Śledzę również na bieżąco medialne informacje przekazywane przez środowisko oświatowe o sporych brakach kadrowych w szkołach - dlatego ufam, że nauczyciele poradzą sobie na rynku pracy. Obecnie na stronach kuratorium oświaty jest ponad 20 aktualnych ogłoszeń o pracy dla nauczycieli w samym tylko Lesznie i mówimy tu np. o takich specjalnościach jak matematyk, fizyk, polonista czy anglista. Myślę, że podobnie będzie w innych miastach. Po wstępnych rozmowach z dyrekcją szkoły w Bojanowie mogę powiedzieć, że pracę w Bojanowie może dostać 3-4 nauczycieli. Pewną nadzieją jest również fakt, że w każdej szkole w okolicach sierpnia zawsze następują tzw. ruchy kadrowe - będziemy je obserwować i jeżeli będziemy mogli to w tym względzie pomożemy nauczycielom. Nie mamy - niestety - na tę chwilę pracy dla pracowników obsługi.

Skąd gmina weźmie pieniądze na ewentualne odprawy dla kadry?

Proszę zauważyć, że budżet na ten rok mamy uchwalony, więc na wynagrodzenie do końca roku budżetowego środki musimy mieć zapewnione. Oczywiście żeby nie było tak „różowo”, to mogę powiedzieć, że ostatnie podwyżki jakie otrzymali nauczyciele nie zostały nam w pełni zrekompensowane dodatkową subwencją, więc do końca roku, aby je wypłacić musimy w budżecie gminy znaleźć ponad 200 tys. złotych. Jednocześnie na odprawy i odszkodowania za skrócony okres wypowiedzenia umów (w oświacie czas na wypowiadanie umów jest do końca maja) w związku z likwidacją stanowisk pracy gmina może się starać z tzw. rezerwy subwencji oświatowej.

Od samego początku podkreślałem, że decyzja o likwidacji szkoły w Gościejewicach jest jedną z trudniejszych jaką przyszło mi podejmować, ale jako burmistrz odpowiedzialny za finanse całej gminy muszę również takie, trudne decyzje wspólnie z radnymi podejmować. Czas funkcjonowania tak małych placówek oświatowych jak ta w Gościejewicach będzie się kończył ponieważ niż demograficzny jest faktem. Jeszcze kilka lat temu liczba urodzeń w naszej gminie kształtowała się na poziomie ok 90-100 rocznie. W roku 2021 urodziło się tylko 70 dzieci, a w pierwszej połowie tego roku 38. Tych dzieci najpierw zabraknie nam w przedszkolach, a następnie w szkołach – pomyślmy o tym w kontekście funkcjonowania całej naszej oświaty.

Co się stanie z budynkiem, jeśli uda się ten proces przeprowadzić do końca?

Na to pytanie nie mam jeszcze odpowiedzi - trudno przecież podejmować jakiekolwiek rozmowy czy decyzje w sytuacji, kiedy szkoła faktycznie jeszcze w nim funkcjonuje.

 

 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE